środa, 14 kwietnia 2021

Strefy mrozoodporności roślin - istotne kryterium przy zakupie roślin ogrodowych

 W ostatnich latach coraz popularniejsze jest opisywanie mrozoodporności roślin za pomocą tzw. strefy mrozoodporności USDA (skrót od United States Department of Agriculture).

Wylicza się i opracowuje mapy zasięgu stref oraz próbuje się określić w jakich strefach poszczególne gatunki roślin i ich odmiany mogą zimować (bez dużego ryzyka lub specjalnych zabiegów).

Strefy mrozoodporności, strefy klimatyczne USDA to obszary wydzielone geograficznie w oparciu o kryterium średniej rocznej temperatury minimalnej. 

Strefy mrozoodporności roślin.
Za wikidpedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Strefy_mrozoodporności

Założenia stref mrozoodporności

Podział na strefy wprowadzony został przez Departament Rolnictwa USA (United States Department of Agriculture, USDA), a później został zaadaptowany też poza granicami Stanów Zjednoczonych, w celu podniesienia skuteczności nasadzeń roślin uprawianych. Minimalne temperatury są bowiem jednym z istotnych czynników wpływających na możliwości uprawy poszczególnych gatunków roślin. Informacje, jak niskie temperatury rośliny tolerują, a tym samym w jakich strefach mrozoodporności mogą być uprawiane, pozwalają optymalnie planować dobór gatunków roślin do nasadzeń. Strefy mrozoodporności są wskazówką przy doborze roślin, jednak kierując się nimi należy pamiętać także o innych czynnikach, wpływających na zdolność roślin do tolerowania niskich temperatur, jak grubość i długość zalegania pokrywy śnieżnej, wilgotność powietrza i gleby, nasłonecznienie w okresie zimowym i wiosennym, rodzaj gleby oraz siła i dominujące kierunki wiatru. Pamiętać należy także, że strefy informują o najniższych temperaturach, nie odnosząc się do temperatur letnich. Obszary w tej samej strefie mrozoodporności mogą znacznie różnić się temperaturami letnimi, co należy także uwzględniać przy doborze roślin do uprawy. 

 

Strefy mrozoodporności z zaznaczeniem stref występujących na terenie Polski.
Za wikipedią.

Gdy rozmawia się o strefach mrozoodporności ludzie często myślą, że chodzi o najniższe, rekordowe, temperatury zimą. To tak nie jest, w strefach USDA nie chodzi o rekord najniższej temperatury, a o średnią z takich, corocznych, rekordów najniższej temperatury. Średnią z corocznych rekordów najniższej temperatury będzie zawsze wyższa temperatura niż absolutny rekord mrozu w całym badanym okresie. Np. w jednym roku było najmniej -40°C, w drugim było najmniej -25°C, w trzecim było -10°C — średnia z tych minimów to -25°C (strefa 5b) a nie strefa dla -40°C (strefa 3a). Nazywa się to średnią wieloletnią, bo cokolwiek warta średnia musi mieć za podstawę wystarczającą liczbę pomiarów. Przynajmniej trzydziestoletni okres jest potrzebny dla wyliczenia wiarygodnej średniej z rocznych ekstremów temperatury.

Im niższy numer strefy danego terenu tym niższa średnia wieloletnia minimalna temperatura zimą (czyli „statystycznie ujmując” tym większa szansa na ostrzejsze zimy). Przynależność jakiegoś terenu do strefy nie powie nam jakie były i jakie będą absolutne ekstrema temperatury zimowej, czyli jakie wystąpiły lub jakie mogą wystąpić w kolejnych latach najniższe temperatury zimowe. Strefy USDA to tylko (i aż) wieloletnia średnia z tych ekstremów. Jest to użyteczny wskaźnik ostrości zim i oceny stopnia ryzyka związanego z zimowaniem roślin w gruncie.

Patrząc na mapę trzeba pamiętać, że kartografowanie stref USDA jest siłą rzeczy bardzo zgrubne. Na mapie mamy do czynienia z generalizacją czyli uproszczeniami. W praktyce wiele zależy od mikroklimatu i lokalnych warunków terenowych. W stosunkowo łagodnej wg mapy strefie, zdecydowanie gorzej będzie na dnie kotlin lub u postawy stoków, gdzie spływa schłodzone powietrze i tworzą się zastoiska mrozowe. W strefie określonej jako zimna, na korzystnej przydomowej rabacie, osłoniętej od wschodnich wiatrów i położonej w wyspie ciepła aglomeracji miejskiej temperatura potrafi być o kilka stopni wyższa niż w przyległym terenie wiejskim.

Bezdyskusyjną zaletą stref USDA jest wyjątkowo proste kryterium wyznaczania i duży obiektywizm tej wartości w odniesieniu do terenu (wynika z prostej arytmetyki z pomiarów meteorologicznych).

Jednak uwaga! przywiązanie strefy do gatunku rośliny czy odmiany nie jest ani proste ani szczególnie obiektywne. Czytaj w kolejnym akapicie.

Strefy mrozoodporności w Polsce

Co ciekawe, w Polsce w obiegu krąży wersja mapy Schreibera, z błędami. Jest ona publikowana także w drukowanych katalogach i książkach. W błędnej wersji w Sudetach i na pogórzu Sudeckim pokazana jest łagodna strefa 7a, w rzeczywistości powinna być tam o klasę surowsza 6a (tak jest w oryginalnej pracy Heinze et Schreiber); często dopuszcza się też nieuzasadnionej „artystycznej generalizacji”. 
 
Mapy stref mrozoodporności w Polsce, publikowane do tej pory [piszę to na początku 2012r.], opierają się na dość dawnym opracowaniu z 1984 roku — W. Heinze i D. Schreiber "Eine neue Kartierung der Winterhrtezonen fr Gehlze in Europa" w rocznikach Niemieckiego Towarzystwa Dendrologicznego.

Od 1984 r. minęło sporo czasu. Wiele mówi się o ociepleniu klimatu itp. Czy po 30 latach strefy surowości zimy uległy zmianie na terenie Polski? Postanowiłem to sprawdzić. Wykonałem analizę dla okresu 1976-2011 (36 lat). Wziąłem pod uwagę teren Polski i obszary bezpośrednio przyległe.

Porównując obie wersje z 1984 roku i moją analizę z 2012 widać wyraźnie dwie grupy różnic. Pierwsza grupa wskazuje na to, że średnio zimy są mniej surowe. Z pewnym uproszczeniem można powiedzieć że dany teren awansował o 1/3 strefy (mowa o „strefach z literą”). W szczególności zniknęła z terenu Polski najsurowsza strefa 5b (przesunęła się dalej na wschód); łagodna strefa 7a (żółta) znacznie poszerzyła się obejmując większość Pomorza Zachodniego i Wielkopolski; umiarkowana strefa 6b (zielona) przesunęła się nieco na wschód i objęła niemal całe południe Polski.

Druga grupa różnic pomiędzy wersją z 1984 a nową bierze się, jak przypuszczam, z większej generalizacji (uproszczenia) tej pierwszej. Moja analiza zdaje się nieco bardziej szczegółowa (choć nie tak jakbym sobie tego życzył). Nieco większą precyzją mapowania stref można tłumaczyć następujące zmiany:

· najłagodniejsza strefa 7b (pomarańczowy), obejmuje na północnym zachodzie węższy pas wybrzeża Bałtyku ale za to sięga w wąskiej strefie wybrzeża (z małymi przerwami na Wybrzeżu Środkowym) niemal aż po Hel; formalnie rzecz biorąc sam Hel jest w strefie 8a (najmniej srogie zimy z racji otoczenia przez wodę) — ale nie należy z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków, bo na warunki uprawy roślin decydujący wpływ mają tam niskie temperatury okresu wegetacji i silne wiatry

· jęzor łagodnej strefy 7a (żółty) nie sięga tak daleko w górę Odry i na Przedgórzu Sudeckim; strefa ta jest też nieco węższa na Pomorzu Wschodnim niż na mapie 1984

· obszar Gór Świętokrzyskich jest surowszy, w strefie 6a (siny).

Historia przygotowania wersji stref mrozoodporności 2012

Bezpośrednią inspiracją do aktualizacji odwzorowania stref na terenie Polski była nowa wersja mapy USDA dla Ameryki Północnej. Poprzednia dla tego terenu była wykonana w 1990 roku. W roku 2012 opublikowano jej następczynię (liczoną dla trzydziestolecia 1976-2005).

Z porównania obu wersji wynika, że na terenie Ameryki Północnej strefy przesunęły się w wielu miejscach około pół strefy w kierunku mniej surowych zim (np. teren znajdujący się w strefie 5b wg. mapy z 1990r. jest na nowej w strefie 6a). Na niewielkich obszarach, głównie w centrum kontynentu i w górach tereny przeszły do stref nieco surowszych. Zmiany te mogą wynikać ze zmian w klimacie (ocieplenia). Ale i po części ze złożonego modelu matematycznego który pozwolił uwzględnić w obliczeniach nie tylko dane z pomiarów meteorologicznych ale (dla Ameryki Północnej) efekty związane z rzeźbą terenu, wpływem wielkich zbiorników wodnych i dużych miast. W efekcie mapa jest bardzo szczegółowa i w niskim stopniu podległa generalizcji - jej ziarno jest rzędu 1km. Dla porównania szacuję, że moje opracowanie ma generalizację 20-40× większą.


Jak przywiązać strefę do gatunku lub odmiany?

Pożyteczne jest też sprawdzić w jakich strefach dany gatunek występuje naturalnie. Jest to pewny punkt odniesienia.
W praktyce ogrodniczej chodzi o to w jakiej najchłodniejszej (lub jakiej najcieplejszej) strefie można jeszcze, z akceptowalnym ryzykiem straty, dany gatunek uprawiać. Są to strefy zwykle z mniej lub bardziej surową zimą (lub znacznie cieplejsze) od stref naturalnego występowania.
Dla gatunku/odmiany podaje się zwykle „najchłodniejszą” strefę w jakiej może jeszcze zimować z akceptowalnym (czyli niewysokim) ryzykiem straty. Ewentualnie podaje się przedział od strefy najbardziej ryzykownej, ale jeszcze w miarę rozsądnej uprawy, do najcieplejszej w jakiej roślina będzie się jeszcze prawidłowo rozwijać.

Poważnym brakiem, podawanych w literaturze przedziałów dla konkretnych gatunków czy odmian, jest bliżej nieokreślona wiarygodność takich informacji. Po części wynika to z samej beznadziejności próby określania strefy dla gatunku. W idealnej sytuacji trzeba by mieć wieloletnie (kilkudziesięcioletnie) obserwacje upraw konkretnych ras czy odmian w różnych warunkach w różnych lokalizacjach. Takich danych nie ma i nie będzie ze względów ekonomicznych, organizacyjnych i z samej istoty rzeczy. Brak więc większej liczby porównywalnych ze sobą, pewnych, pierwotnych informacji o zimowaniu roślin w najróżniejszych warunkach. To co jest, to dane mniej lub bardziej wyrywkowe. Dotyczą stosunkowo niewielu gatunków. Najwartościowsze są między innymi listy strat i uszkodzeń mrozowych po srogich zimach publikowane przez arboreta i ogrody botaniczne. Przy określaniu strefy dla gatunku lub odmiany pozostaje w praktyce tzw. metoda ekspercka, oparta na posiadanych danych i rozeznaniu eksperta lub ekspertów. Ryzykowna to metoda, bo z swojej natury graniczy gdzieś we mgle z metodą „na widzimisię”.

W jakimś stopniu cień na wiarygodność danych o strefach dla gatunków i odmian rzuca oczywisty przesadny, zrozumiały i naturalny, optymizm branży ogrodniczej i samych pasjonatów ogrodnictwa.

Jak interpretować strefy mrozoodporności dla roślin

Informacji o stopniu mrozoodporności danego gatunku można traktować jedynie jako wskazanie na wielkość ryzyka przemarznięcia. Ryzyko może być większe lub mniejsze, a ostateczny efekt zimowania jest wynikiem nie tylko temperatur ale i całej loterii pogodowej, genetycznej, zabiegów uprawowych i lokalnych warunków siedliskowych (także w skali mikro).
W praktyce ogrodniczej nie wolno informacji o wytrzymałości na mróz wyrażonej w strefach mrozoodporności przyjmować bezkrytycznie. Trzeba ją przyjmować jedynie za przybliżoną wskazówkę na ryzyko utraty z powodu szczególnie srogiej zimy. Jak by nie patrzeć, lepiej mieć przybliżoną wskazówkę, niż żadną.

W miarę realistycznie można przyjąć, że graniczna (najchłodniejsza) podana strefa dla danego gatunku oznacza, że na sprzyjającym stanowisku roślina będzie rosła pewnie -naście lub -dziesiąt lat, ale w przeciętnej sytuacji raz na kilka/kilkanaście lat ±uszkodzi lub zabije ją ostra zima. Jeśli jesteśmy w strefie o 2-3 przedziały (literowe) cieplejszej od granicznej, to możemy czuć się dość bezpiecznie z naszymi nasadzeniami.

Źródła: Atlas roślin: https://atlas-roslin.pl/strefy-klimatyczne-usda-zagrozenie-mrozowe.htm,
wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Strefy_mrozoodporności


 

poniedziałek, 22 marca 2021

Targi Sadownictwa i Warzywnictwa 23-24 kwietnia 2021r.

 


Targi Sadownictwa i Warzywnictwa to wystawa, która każdego roku przyciąga ponad 16 tys. odwiedzających. Na powierzchni 23 tys. m² swoją ofertę prezentuje ponad 400 wystawców z kraju i zagranicy. TSW to również platforma spotkań producentów owoców i warzyw z producentami maszyn ogrodniczych, środków ochrony roślin, nawozów, środków produkcji oraz dostawcami usług. W targach biorą udział również firmy zajmujące się chłodnictwem i przechowalnictwem, przedsiębiorstwa dostarczające maszyny do sortowania i pakowania owoców i warzyw. Obecni są producenci materiału szkółkarskiego, firmy handlujące owocami, specjalizujące się w ich przetwórstwie.

TSW to także miejsce, gdzie można zgłębić i zweryfikować swoją wiedzę praktyczną. Umożliwiają to branżowe konferencje, podczas których omawiane są nowe technologie, odmiany i gatunki roślin. Takie spotkania pozwalają przyjrzeć się aktualnym trendom w krajowym i światowym ogrodnictwie. Warto podkreślić, że w debatach i konferencjach biorą udział najważniejsi branżowi eksperci z Polski i zagranicy. Do grona prelegentów zapraszani są wybitni naukowcy, ale przede wszystkim praktycy, którzy dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem.

W trakcie dwóch dni targów zostaje wygłoszonych ponad 60 wykładów w obrębie siedmiu konferencji tematycznych:

  • Konferencja Truskawkowa
  •  Sadownicze Forum Ekonomiczne
  • Konferencja Sadownicza
  • Warzywa Polowe 
  • Ekologia  i ogrodnictwo zrównoważone w praktyce, komu to się opłaca?

Podczas Targów TSW corocznie przyznawane są także prestiżowe Nagrody im. Prof. Szczepana Pieniążka. Jury konkursu nagradza najbardziej innowacyjne produkty zgłoszone przez wystawców, pozytywnie wpływające na ogrodnictwo, środowisko i społeczeństwo.

Organizator:

Od 2013 roku TSW organizuje Oficyna Wydawnicza Oikos sp. z o.o., wydawca prasy branżowej, m.in. miesięczników „Brać Łowiecka” i „Drwal”, dwutygodnika „Las Polski”; współwydawca pisma „Jagodnik”. 

Rejestracji na Targi można dokonać na stronie: https://tsw.pl/visitor/register 

Polecamy!

 

 

piątek, 12 marca 2021

Polecamy: Program Ochrony Roślin Sadowniczych - drzewa owocowe i uprawy jagodowe - na rok 2021

 

Program Ochrony Roślin Sadowniczych (drzewa owocowe  + uprawy jagodowe) na rok 2021.

To nieodzowne narzędzie nie tylko dla producentów owoców, ale także dla dystrybutorów środków ochrony roślin. W wydanym przez wydawnictwo Plantpress – Programie Ochrony Roślin Sadowniczych na rok 2021 znajdują się najbardziej aktualne (stan na koniec grudnia 2020) informacje o zarejestrowanych w ochronie sadów i plantacji jagodowych środkach ochrony roślin, a także szczegółowy program ochrony dla poszczególnych gatunków, przygotowany zgodnie z fazami rozwoju roślin. Bardzo istotna jest także informacja o preparatach wycofywanych w 2021 roku wraz z datą do kiedy można dany środek stosować. Corocznie zmienia się lista dostępnych substancji i preparatów a także zakres ich rejestracji – stąd tak ważne jest posiadanie aktualnej edycji Programu Ochrony Roślin Sadowniczych. 


Zapraszamy do zakupu: www.sadownictwo.co/Program ochrony roślin sadowniczych 2021

 

Program zawiera aktualne informacje (stan na koniec grudnia 2020) dotyczące:

– dostępnych w handlu i stosowaniu środków ochrony roślin

– w przypadku preparatów wycofywanych w 2021 roku – data do kiedy można dany środek stosować

– uławiające wyszukiwanie listy alfabetyczne środków: fungicydy, zoocydy, herbicydy …

– szczegółowy program ochrony dla poszczególnych gatunków (zgodnie z fazami rozwoju roślin…)

– inne przydatne informacje (m.in. kody IRAC i FRAC…)

– ułatwia planowanie oraz ewidencjonowanie zabiegów,

W „Programie…” zawarte są informacje o wielu rozszerzeniach zastosowań środków obecnych od lat na polskim rynku. Gros dotyczy rejestracji tzw. małoobszarowych. W tegorocznym wydaniu „Programu…” uzupełniono także zalecenia ochrony w nasadzeniach: aktinidii, aronii, jagody kamczackiej, pigwy, rokitnika czy żurawiny – poszerzyła się bowiem lista środków dostępnych do użycia w tych niszowych uprawach.

Najwięcej jednak miejsca i uwagi poświęcono najważniejszym gospodarczo gatunkom roślin sadowniczych, uzupełniając szczegółowe zalecenia nowymi zastosowaniami (wynikającymi z rejestracji środków), ale także poradami odnośnie do terminów użycia środków czy wystąpienia specyficznych okoliczności dotyczących prowadzenia zabiegów.

Jeśli chodzi o substancje aktywne, w tym roku z półek sklepowych znikną m.in. preparaty oparte na tiaofanacie metylu, np. Topsin M500 SC.  Według przepisów do dnia 31 sierpnia 2021 r. środki ochrony roślin zawierające tę substancję mogą być sprzedawane i dystrybuowane, a ich stosowanie kończy się z dniem 19 października 2021 r. Drugą z substancji grzybobójczych, która zostanie wykreślona z listy substancji czynnych jest mankozeb. Środki ochrony roślin zawierające mankozeb musza być zużyte do 4 stycznia 2022 roku, natomiast w sprzedaży mogą być do 1 lipca 2021. Pełną informację znajdziecie Państwo w naszym Programie.

Ubywa kolejnych substancji aktywnych, a biorąc pod uwagę unijne plany zmniejszenia zużycia środków ochrony roślin o połowę do 2030 roku, możemy spodziewać się kolejnych wycofań. Pojawiają się również informacje o tym, że Komisja Europejska ma wziąć pod lupę ditianon i kaptan, co budzi głośny sprzeciw organizacji branżowych. Przeciwnicy tak ambitnych planów KE podkreślają, że obie substancje są kluczowymi, jeśli chodzi o ochronę sadów i ich wykluczenie z użycia doprowadzi do negatywnych konsekwencji.

Niemniej, niezależnie od dalszych decyzji, już teraz musimy sobie uświadomić, że następne kilka lat będzie wiązało się z koniecznością zmian strategii ochroniarskich i nawożeniowych. Jeśli przewidywania dotyczące wymienionych wyżej substancji sprawdzą się, konieczna będzie duża zmiana, jeśli chodzi o strategię ochrony przed chorobami i szkodnikami. W szczególności, jeśli w perspektywie zabrałoby substancji takich jak kaptan, ditianon, które stanowią podstawę, jeśli chodzi o ochronę przed parchem, to programy ochrony musiałby ulec drastycznym zmianom.

Program ułatwia planowanie oraz ewidencjonowanie zabiegów.


środa, 10 marca 2021

Czy wiemy co jemy? NIK o systemie bezpieczeństwa obrotu środkami ochrony roślin

 


NIK o systemie bezpieczeństwa obrotu środkami ochrony roślin

Zbyt długi czas badania obecności pestycydów – zarówno w płodach rolnych, jak i w żywności trafiającej do sklepów – to główny problem systemu bezpieczeństwa obrotu środkami ochrony roślin. Na informację, czy w owocach  lub warzywach nie pozostało zbyt dużo szkodliwej chemii czeka się średnio 36 dni. Przekroczenia norm na szczęście nie zdarzają się nagminnie. Jednak długie oczekiwanie na wyniki badań niesie za sobą ryzyko, że produkty takie dawno zostaną sprzedane, a nawet zjedzone. Problemem są też długotrwałe badania samych pestycydów. Stwarza to ryzyko sprzedaży środków ochrony roślin niespełniających norm jakościowych, co może wpływać na jakość upraw, a nawet ich zniszczenie. Ponieważ pestycydy są groźne dla zdrowia konsumentów, NIK sygnalizuje: próbki bada się zbyt wolno, żeby w przypadku ewentualnego zagrożenia, móc zareagować wystarczająco szybko.

poniedziałek, 1 marca 2021

Targi Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu GREEN DAYS 22-24 kwietnia 2021r.

 

W dniach 22-24 kwietnia 2021 w Ptak Warsaw Expo odbędą się największe Targi Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu Green Days. W tych dniach przestrzeń targową wypełnią pasjonaci ogrodnictwa i architektury krajobrazu. 

Niezwykła formuła Green Days umożliwia odwiedzającym aktywne uczestnictwo w ramach wydarzeń targowych. Będąc na Targach  w dniach 22-24 kwietnia 2021 masz gwarancję poznania trendów i nowości rynkowych, zdobycia lub pogłębienia wiedzy oraz nawiązania relacji biznesowych. Targi są idealnym miejscem na dzielenie się doświadczeniem i zdobycie kontrahentów. Ostatnią edycję Green Days odwiedziło prawie 19 000 osób. Siła targów rośnie z roku na rok. Zapraszamy wszystkie zainteresowane firmy do kontaktu i udziału w targach w roli wystawcy. Tych, którzy są pasjonatami ogrodnictwa także zachęcamy do odwiedzenia targów. Przygotowaliśmy szereg atrakcji, a pośród nich: Największy Kiermasz Ogrodniczy w Polsce, Bonsai Show, Pokazy Arborystyczne oraz Przycinanie roślin z Dominikiem Strzelcem.

W prostej nawigacji na terenie hal targowych pomogą stworzone na to wydarzenie salony tematyczne, nawiązujące do najistotniejszych kwestii związanych z ogrodem: Salon Architektury Krajobrazu, Salon Ogrodniczy, Salon Mebli Ogrodowych, Salon Florystyczny, Salon Techniki Ogrodowej oraz Salon BBQ.

Więcej szczegółów Green Days na https://greendaysexpo.com/

Polecamy!

 

sobota, 27 lutego 2021

Pozostałości środków ochrony roślin - ważny temat

 


Podstawowym aktem regulującym kwestie bezpieczeństwa żywności w Unii Europejskiej jest Rozporządzenie nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego oraz Rady z 28 stycznia 2002 roku, ustanawiające ogólne zasady regulujące sprawy żywności i pasz, w szczególności ich bezpieczeństwo, na poziomie wspólnotowym i krajowym, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz określające procedury w tym zakresie.

Dla zapewnienia bezpieczeństwa żywności i sprawnej kontroli i nadzoru, powstała Strategia Bezpieczeństwa Żywności, jako krajowy dokument koordynujący działania wszystkich organów urzędowej kontroli żywności, do których zaliczona jest Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Strategia ta powstała w celu zapewnienia bezpieczeństwa żywności w całym łańcuchu żywnościowym, rozpoczynając od produkcji pierwotnej, a kończąc na jej dystrybucji.
Na podstawie Rozporządzenia nr 178/2002 został powołany System Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznych Produktach Żywnościowych i Paszach (RASFF – Rapid Alert System for Food and Feed).

Zasada działania systemu opiera się na zbieraniu i szybkim przekazywaniu organom urzędowej kontroli żywności informacji o produktach żywnościowych i paszach mogących stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi. W ramach systemu dokonywana jest ocena stopnia zagrożenia dla zdrowia konsumentów w wyniku pojawienia się na rynku żywności szkodliwej dla zdrowia. Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa uczestniczy w tym systemie, poprzez przeprowadzanie urzędowych kontroli pozostałości środków ochrony roślin w produktach roślinnych pochodzących bezpośrednio z produkcji podstawowej. Mają one na celu stwierdzenie prawidłowości stosowania środków ochrony roślin, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz zapobieganie wprowadzaniu do obrotu płodów rolnych stwarzających zagrożenie zdrowia ludzi i zwierząt. 

Badania pozostałości środków ochrony roślin wykonywane są przez Centralne Laboratorium Inspekcji w Toruniu, laboratoria Instytutu Ochrony Roślin - Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu oraz laboratorium Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach.

Ocenę uzyskanych wyników analiz prowadzi się w oparciu wykaz najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości (NDP) środków ochrony roślin zamieszczony w: rozporządzeniu (WE) nr 396/2005 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 lutego 2005 r. w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów w żywności i paszy pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz na ich powierzchni, zmieniające dyrektywę Rady 91/414/EWG Dz. U. L 70 z dnia 16 marca 2005 r. (obowiązujące od 1 września 2008 r.).

Aktualnie obowiązujące wartości najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów na obszarze Wspólnoty Europejskiej publikowane są również pod adresem internetowym: https://ec.europa.eu/food/plant/pesticides_en

Artykuł cytowany za: http://piorin.gov.pl/srodki-ochrony-roslin/pozostalosci-sor/ 

Z raportem na temat badań pozostałości środków ochrony roślin w ramach urzędowej kontroli ich stosowania wykonanej przez Zakład Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytut Ogrodnictwa można się zapoznać w dokumencie:

WSTĘPNE WYNIKI BADAŃ POZOSTAŁOŚCI ŚRODKÓW OCHRONY ROŚLIN WYKONANE W RAMACH KONTROLI UPRAW PROWADZONEJ PRZEZ PIORIN W 2019 ROKU 

pod adresem: 

http://www.inhort.pl/files/aktualnosci/2019/konf-nauka-praktyce/material/ZADANIE_2.5_PW_REFERAT.pdf 

Informacja prasowa MRiRW- STOP przekraczaniu norm pozostałości środków ochrony roślin w żywności.

Ochrona roślin jest istotnym elementem produkcji roślinnej. Uzyskanie oczekiwanej wysokości i jakości plonu jest bowiem możliwe wyłącznie poprzez zapewnienie odpowiedniej kondycji i zdrowotności roślin. Niestety chemiczna ochrona roślin często niesie ze sobą ryzyko dla bezpieczeństwa człowieka oraz dla środowiska.

Troska o zdrowie konsumentów wymaga, by płody rolne były bezwzględnie wolne od przekroczeń najwyższych dopuszczalnych pozostałości środków ochrony roślin. Spełnienie powyższych wymagań jest przy tym warunkiem utrzymania wysokiej pozycji polskiej żywności na wspólnym rynku Unii Europejskiej oraz skutecznej ekspansji na rynki państw trzecich.

Jeśli jesteś producentem:

  1. Stosuj zasady integrowanej ochrony roślin:
    • prowadź stałą lustrację plantacji,
    • prawidłowo identyfikuj agrofagi i uwzględniaj progi ekonomicznej szkodliwości,
    • wykorzystuj dostępne metody niechemiczne,
    • ograniczaj stosowanie środków ochrony roślin do niezbędnego minimum,
    • stosuj wyłącznie legalne środki dopuszczone do stosowania w danej uprawie,
    • w pierwszej kolejności wybieraj środki, które nie pozostawiają pozostałości lub o szybkim tempie zanikania substancji czynnej,
    • przestrzegaj ustalonych dawek, terminów stosowania i okresów karencji,
    • prowadź ewidencję zabiegów.
  2. Korzystaj z profesjonalnego niezależnego doradztwa przy doborze środków ochrony roślin, wykorzystuj metodyki i programy ochrony roślin zamieszczone na Platformie Sygnalizacji Agrofagów.
  3. Przestrzegaj obowiązku szkolenia i uzyskaj odpowiednie zaświadczenie aktualne na czas wykonywania zabiegów.
  4. Wykorzystuj przebadany i skalibrowany sprzęt do stosowania środków ochrony roślin.
  5. Kupuj środki ochrony roślin wyłącznie w zarejestrowanych punktach obrotu i przechowuj dowody ich zakupu.
  6. Zapobiegaj znoszeniu środków na uprawy sąsiednie; pamiętaj, że sąsiad ma prawo żądać informacji o planowanych zabiegach z użyciem środków ochrony roślin.
  7. Nieprawidłowości przy obrocie i stosowaniu środków ochrony roślin zgłaszaj Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
  8. Pamiętaj, że odpowiadasz za bezpieczeństwo żywności wprowadzanej do obrotu.
  9. Zapewnij identyfikowalność każdej partii żywności (traceability) – ułatwi to ewentualny proces wycofywania tylko tych produktów, które nie spełniają wymagań.

Jeśli jesteś dystrybutorem:

  1. Kupuj płody rolne od wiarygodnych dostawców.
  2. Pamiętaj, że w ramach systemów kontroli wewnętrznej możesz podejmować różne działania np. kontrolować dostawców, zlecać wykonanie badań na obecność pozostałości środków ochrony roślin w żywności kwalifikowanym próbobiorcom i akredytowanym laboratoriom. Kupując towar możesz również żądać od dostawcy dostarczenia wyników takich badań. Ewentualne niezgodności zgłaszaj Państwowej Inspekcji Sanitarnej.
  3. Zapewnij identyfikowalność każdej partii żywności (traceability). Ułatwi to ewentualny proces wycofywania tylko tych produktów, które nie spełniają wymagań.
  4. Żywność, która nie spełnia wymagań prawa żywnościowego, nie powinna znajdować się w obrocie. O stwierdzeniu  niezgodności oraz o podjętych działaniach przez przedsiębiorcę (tj. wycofanie, wstrzymanie obrotu, etc.) należy poinformować terenowe organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

UWAGA!

Produkty niespełniające norm dotyczących pozostałości środków ochrony roślin nie mogą być wprowadzane do obrotu ani jako żywność ani jako pasza dla zwierząt, z których pozyskuje się mięso i inne produkty żywnościowe.

Podmioty odpowiedzialne za naruszenie przepisów podlegają sankcjom karnym i administracyjnym.

Źródło: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Artykuł cytowany za: https://www.gov.pl/web/gis/stop-przekraczaniu-norm-pozostalosci-srodkow-ochrony-roslin-w-zywnosci

poniedziałek, 15 lutego 2021

Międzynarodowa Konferencja Borówkowa 2021 w trybie online 3-4 marca 2021r.




Międzynarodowa Konferencja Borówkowa przez ostatnich kilka lat była miejscem gdzie spotykała się cała borówkowa Polska i Europa. Oczywiście najważniejszym punktem tego wydarzenia była i jest merytoryczna część samej konferencji, ale nie bez znaczenia pozostawała zawsze możliwość spotkania się, poznania oferty firm czy po prostu możliwość przywitania kolegów z branży i porozmawiania. Obecna sytuacja związana z pandemią Covid-19 wyklucza taką możliwość. Nie traćmy jednak szansy na zdobycie nowej porcji wiedzy o borówce.

W 2021 roku Międzynarodowa Konferencja Borówkowa odbywać się będzie po raz IX i zarazem po raz pierwszy w wersji online. Nie ma innej możliwości, biorąc pod uwagę pandemiczny stan, który ogarnął cały świat. Jako organizatorzy postanowiliśmy nie marnować jednak szansy na dalszy rozwój borówkowego biznesu. Przestawiliśmy Konferencję na tryby online by nadal móc przekazywać Państwu najnowszą wiedzę z zakresu uprawy borówki.


W dwudniowej formule

Międzynarodowa Konferencja Borówkowa 2021 będzie miała formę dwudniową i odbywać się będzie 3 i 4 marca 2021 roku. Pierwszy dzień zaczniemy o godzinie 14.00 i cały przygotowany blok wykładowy będzie dotyczył tematu „Optymalnego nawożenia borówki”. Uznaliśmy ten temat za niezmiernie ważny dla plantatorów, a zarazem kluczowy jeśli chodzi o wielkość uzyskiwanych plonów. Ponadto trzeba tu pamiętać o tym, że przez nawożenie musimy nie tylko dostarczać roślinom borówki potrzebnych im składników odżywczych, ale również kontrolować odczyn gleby i podłoża. Tak więc zarówno sposób nawożenia, stosowane nawozy, ich dawki i terminy podawania mają tu bardzo ważne znaczenie. O tym wszystkim będzie opowiadało grona zaproszonych specjalistów już 3 marca (PROGRAM).

Kolejny dzień 4 marca będzie obfitował w różnorakie, ale cały czas bardzo aktualne tematy dotyczące zarówno uprawy borówki, możliwości sprzedażowych, ale i zagrożeń jakie się pojawiają (zobacz PROGRAM). Zaczniemy o godzinie 9.00 i z przerwami konferencja potrwa go godziny 16.30. W trakcie wykładów oraz po ich zakończeniu można będzie zadawać pytania dla wykładowców i uczestniczyć w dyskusjach. Wszystkie wykłady będą transmitowane i tłumaczone (pol/ang, ang/pol) na żywo. Nagrania z wykładów dla zarejestrowanych uczestników będą dostępne również w ciągu kolejnych 10 dni po Konferencji.

Równolegle uczestnicy będą mogli skorzystać ze strefy EXPO. W tym wirtualnym świecie wystawców można będzie odwiedzić stoiska wybranych firm, zapoznać się z ich ofertą, pobrać materiały informacyjne, nawiązać kontakt z przedstawicielem czy poprosić o specjalną ofertę. Owszem nie zastąpi to dotychczasowej formuły spotkań na żywo i rozmów z reprezentantami poszczególnych firm, ale na pewno da możliwość poznania tego co nowego oferują podmioty biorące udział w borówkowym rynku, jak też poznania nowych produktów i rozwiązań niezbędnych do sprawnego funkcjonowania gospodarstw. Strefa EXPO będzie działała przez całe dwa dni (3 i 4 marca), jak również będzie dostępna dla zarejestrowanych uczestników w późniejszym terminie.


Rejestracja


By wziąć udział w IX Międzynarodowa Konferencja Borówkowa należy się wcześniej zarejestrować. Dal uczestników przygotowaliśmy kilka możliwości uczestnictwa. Jest to pakiet bezpłatny i uprawniający tylko do wejścia w przestrzeń wystawową EXPO. By z kolei wziąć czynny udział w Konferencji i wysłuchać wszystkich przygotowanych wykładów konieczne jest dokonanie rejestracji płatnej. Wcześniejsza rejestracja do 20 lutego się opłaca bowiem bilety są wtedy tańsze (150 zł). Ponadto wszyscy uczestnicy Konferencją otrzymają opracowanie w postaci publikacji „Nowoczesna uprawa borówki 2021”. Jest to kontynuacja naszej cyklicznego wydawnictwa związana z organizacją Konferencji. Publikacja zawiera obszerne artykuły związane z prezentowanymi w czasie Konferencji tematami. W podstawowej opcji biletu publikacja będzie dostępna w wersji elektronicznej (plik pdf.) wysyłanej do uczestników po zakończeniu wydarzenia. Opcjonalnie można zamówić wersję książkową wybierając odpowiedni pakiet podczas Rejestracji. Książka będzie wysyłana pocztą do uczestników Konferencji po jej zakończeniu. Zarejestruj się TERAZ

Ponieważ w tym roku nie będziemy mogli spotkać się w plenerze, w trakcie wykładów zaplanowaliśmy filmową relacją z plantacji połączoną z pokazami cięcia borówki. Będzie je przeprowadzał Mariusz Padewski doradca techniczny w firmie Fall Creek Farm & Nursery.

Zapraszamy do uczestnictwa w najważniejszym wydarzeniu borówkowej branży. #RazemDoCelu

Materiały ze strony organizatora: https://konferencjaborowkowa.pl/

środa, 2 grudnia 2020

Grudniowy prezent Kalendarz na rok 2021 wygodny pdf do wydruku w domu :)

 


Zapraszamy do pobierania  K A L E N D A R Z A  na nadchodzący 2021 rok.

Kalendarze są w wygodnym pliku PDF do samodzielnego wydruku na formacie A4.


Kalendarz miesięczny ilustrowany zdjęciami ogrodniczymi w różnych porach roku

wraz z kalendarzem prac ogrodniczych na każdy miesiąc.
 
Doskonale sprawdzi się w kolejnym roku przypominając o ważnych sezonowych pracach.

Prosty i estetyczny kalendarz w formacie pionowym.

 

Polecamy również nasze kalendarze dedykowane tylko pracom ogrodniczym oraz pracom sadowniczym.

 

 

 

 


 

  a jeśli nasz kalendarz przydał się i spodobał :)
zapraszamy do polubienia naszej strony na FB:

www.facebook.com/sadownictwo.co/


wtorek, 17 listopada 2020

Aktualizacje w wykazach materiałów dopuszczonych do stosowania w rolnictwie ekologicznym

 


 

Informujemy o bieżących aktualizacjach oraz zapraszamy na naszą stronę do działu poświęconego ekologicznym nawozom oraz środkom ochrony roślin.

http://sadownictwo.co/strefa-eko.html 

  9 listopada 20 20 roku został ponownie zaktualizowany wykaz ekologicznych środków ochrony roślin zakwalifikowanych do stosowania w rolnictwie ekologicznym:
 
 
oraz 16 listopada 20 20 roku został ponownie zaktualizowany wykaz nawozów i środków poprawiających właściwości gleby zakwalifikowanych do stosowania w rolnictwie ekologicznym:


http://sadownictwo.co/strefa-eko/wykaz-nawozow-w-rolnictwie-ekologicznym 

piątek, 23 października 2020

Optymalizacja kosztów nawożenia warzyw polowych - propozycje firmy Yara

 Zapraszamy do lektury artykułu p. Michała Kopcia dotyczącego optymalizacji kosztów nawożenia produktami firmy Yara.

Wiedza i umiejętne jej wykorzystanie pozwala na ograniczenie kosztów nawożenia. Znając swoje pole, dysponując wynikami analizy gleby, planujemy produkcję na kolejny sezon. Wsłuchujemy się w opinie rynku, weryfikujemy najnowsze odmiany, próbujemy dostosować się do coraz wyższych wymagań odbiorców. Sprawdzamy też koszty, które w przypadku nawożenia kapusty, z uwagi na jej wysokie wymagania pokarmowe – zazwyczaj 1-1,5 t/ha nawozów – stanowią istotny element.

Prawidłowa weryfikacja

Plantatorzy, mając szeroki wybór nawozów, często patrzą na nie przez pryzmat ceny 1 tony produktu. Przytoczę sytuacjęsprzed kilku lat, gdy w lokalnym składzie nawozowym pojawił się rolnik zainteresowany zakupem 1 t nawozu NPK 4-12-12 za 1200 zł/t. Profesjonalny sprzedawca (doradca) zaproponował NPK 8-24-24 za 1900 zł/t. W ten sposób, po kupieniu 0,5 t nawozu producent miałby taka samą ilość NPK w przeliczeniu na czysty składnik i 250 zł więcej w kieszeni. Siła przyzwyczajenia była większa niż dobre rady sprzedawcy – lepsza
cena jednostkowa, rozpuszczalność czy jakość – nie miały znaczenia. Wręcz zirytowały dotychczasowego użytkownika nawozu NPK 4-12-12. W tym przypadku kupujący obraził się na sprzedającego za dobre rady, wyszedł i zapewne udał się do kolejnego składu nawozowego, gdzie nikt mu nie doradzał, tylko umożliwił zakup tego, po co przyszedł.
Bardzo często weryfi kacja ceny 1 t nawozu prowadzi do błędnych wniosków. Lepiej jeśli sprawdzimy cenę 1 kg czystego składnika, który jest rozpuszczalny. Na przykład (poziom cen jest orientacyjny):
saletrzak → 1000 zł/t → 27% N
→ 1000:270 = 3,70 zł/kg N
saletra amonowa → 1100 zł/t → 34% N
→ 1100:340 = 3,24 zł/kg N
NPK 6-20-30 → 1800 zł/t → 6+20+30
→ 1800:560 = 3,21 zł/kg N

Sposób wydaje się prosty, jednak należy zwracać dodatkowo uwagę na rodzaj form:
• azotu – saletrzana, amonowa, amidowa;
• fosforu – orto- czy polifosforanowa i ich rozpuszczalności
w wodzie i cytrynianie amonu;
• potasu – chlorkowa, siarczanowa, azotanowa;
• składników drugorzędnych – Mg, Ca, S;
• mikroelementów i innych.
Jako przykład weryfikujący zawartość balastu (gipsu) i związaną z tym rozpuszczalność, kalkulacja dla superfosfatu wzbogaconego, z przykładową ceną 1400 zł/t:
1400 zł / 400 kg = 3,5 zł/kg P
1400 zł / 250 kg = 5,6 zł/kg P
Nawóz w atrakcyjnej cenie (40% = całkowita zawartość fosforu), jeśli uwzględnimy zawartość dostępnych dla roślin form (25% fosforu rozpuszczalnego w wodzie i cytrynianie amonu), nie jest już atrakcyjny cenowo. Należy zwracać uwagę na każdy nawóz zawierający fosfor. Jeśli w takim nawozie znajduje się wapń i siarka, powinno to budzić naszą czujność.

Koszty na kilogram czy na główkę

Przez ostatnie kilka lat brałem udział w przygotowywaniu kolekcji odmian kilku firm nasiennych. Przygotowanie programów nawożenia dla najbardziej wymagających odmian jest dużym wyzwaniem. Przy weryfikacji nawet tych bardziej kosztownych wariantów, w których nawozy kosztowały około 3000 zł/ha, gdy przeliczymy to przez plon na poziomie 100 t/ha, uzyskamy koszt rzędu 0,03 zł/kg. W najbardziej profesjonalnych gospodarstwach koszty przeliczane są na tę samą jednostkę, w jakiej sprzedaje się kapustę. W przypadku sprzedaży do kiszenia lub produkcji na własne potrzeby weryfikujemy cenę w zł/kg. Tak samo powinniśmy zweryfikować koszty rozsady, pracy ludzi i maszyn, pestycydów i nawozów. Jeśli sprzedajemy kapustę na rynek świeżych warzyw, finalnie uzyskujemy cenę za jedną sztukę. W takim ujęciu, przy plonie handlowym rzędu 35-45 tys. sztuk z 1 ha, koszt podobnego nawożenia wynosi około 0,07 zł/sztukę. W tym ujęciu wyraźnie widać, że koszt nawozów jest stosunkowo niewielki, a tak istotny w osiągnięciu satysfakcjonujących efektów. Przy produkcji z przeznaczeniem do kiszenia i zagęszczeniu 25 000 szt./ha, aplikujemy około 50-60 gramów nawozów w przeliczeniu na jedną roślinę, starając się uzyskać główki o masie co najmniej 4 kg. Nawóz aplikowany w tak niewielkich dawkach musi być w formach przyswajalnych, dobrze rozpuszczalny, aby uzyskać oczekiwany efekt. Coraz częściej jest to też aspekt równomierności kalibrażu – poza rynkiem świeżych warzyw dotyczy też kapusty do kiszenia, z uwagi na ograniczanie kosztów i zbiór kombajnowy.

Optymalne zaopatrzenie w azot

Nawożenie doglebowe należy przeprowadzać zawsze na podstawie wyników analizy składu chemicznego gleby. Ważne jest, aby wykonać analizę metodą ogrodniczą, a nie podstawową – rolniczą. Dzięki tej pierwszej – oprócz danych dotyczących zawartości azotu w glebie – uzyskujemy też informacje na temat dostępności przyswajalnych form fosforu oraz wapnia. Najczęściej podawane liczby graniczne dla kapusty to pH 6,2-7,5 oraz (w mg/l): 100-150 N, 50-70 P, 160-250 K, 60-80 Mg, 800-1500 Ca. W dłuższej perspektywie czasowej warto analizę rozszerzyć o zawartość próchnicy – poziom i ewentualne jego zmiany w latach to cenne dane, pozwalają uwzględnić w nawożeniu azot z mineralizacji. Potrzeby nawozowe bardzo często zależą od długości okresu wegetacji wybranej do uprawy odmiany. Kapusty o dłuższym okresie wegetacji wymagają wyższych dawek azotu, natomiast są mniej wymagające pod względem wapnia. Przy okresie wegetacji powyżej 140 dni roślina kapusty ma głębszy i silniej rozbudowany system korzeniowy, umożliwia jej to wykorzystanie wapnia, z którego odmiany o wegetacji do 100 dni nie mają szansy skorzystać. Wybierając nawóz azotowy zwróćmy uwagę, że roślina w uprawie bez gleby (np. pomidor czy ogórek w szklarni) pobiera co najmniej 90% N w formie saletrzanej. W uprawie glebowej około 60% z puli tego  składnika powinniśmy podać w formie saletrzanej – gleba to życie, a mikroorganizmy glebowe wymagają pewnych ilości formy amonowej (około 40% puli N). Formy amidowa i amonowa są atrakcyjne cenowo, ale ich uwzględnienie – tak aby biologia gleby przekształciła je do formy saletrzanej – wymaga czasu i odpowiednich warunków. Przy braku wilgoci lub w przypadku niższych temperatur ten czas (szacowany na kilka tygodni dla połowy z puli N w tych formach) jeszcze się wydłuża. Dodatkowo, formy te zakwaszają glebę zwiększając presję kiły. Roślina nie ma czasu czekać na azot i potrzebuje głównie saletrzanej
jego formy. Pewnym zagrożeniem, z uwagi na mobilność formy saletrzanej, jest groźba jej wymycia po intensywnych opadach, dlatego w profesjonalnych zaleceniach – aby ograniczyć to ryzyko – jest podział nie tylko dawek azotu, ale również potasu.

Potas w jakiej formie

Kapusta preferuje siarczanową formę potasu i wykazuje sporą tolerancję na formę chlorkową, co dotyczy zwłaszcza odmian o okresie wegetacji powyżej 140 dni. W przypadku aplikacji całej dawki potasu w postaci soli potasowej problemem staje się nawożenie siarką, a kapusta ma wysokie wymagania w tym względzie. Możemy wybrać siarczan magnezu lub nawozy na jego bazie, ale nie np. w przypadku okolic Charsznicy, gdzie w glebie na polach, na których uprawiane są warzywa, mamy często wysokie zawartości magnezu. Dodatkowe dawki
magnezu w takich sytuacjach są często zbędne i prowadzą do antagonizmu z innymi kationami – wapniem i potasem. Inne źródło siarki stanowi siarczan amonu, który jest fizjologicznie kwaśny (zwiększa presję kiły kapusty) i jego aplikacja w profesjonalnej uprawie kapusty też mija się z celem.
Podsumowując, należy pewną część potasu zastosować za pomocą nawozu bezchlorkowego, najlepiej NPK, który część azotu zawiera w formie saletrzanej, a fosforu – w formie polifosforanowej. Ta specjalna forma fosforu pozwala zbudować lepszy system korzeniowy i przygotować roślinę na stresowe warunki, których przez ostatnie lata nie brakuje. Dodatkowo, nie uwstecznia się tak szybko, jak forma ortofosforanowa dostępna w standardowych nawozach: superfosfatach, fosforanie amonu czy nawozach NPK. Optymalny przedział pH gleby dla fosforu jest bardzo wąski i wynosi 6,5-7. Powyżej i poniżej tej wartości fosfor jest uwsteczniany do form niedostępnych dla roślin. W Charsznicy, podobnie jak i na wielu polach z uprawą warzyw często pH gleby jest powyżej 7,5. Dlatego pamiętajmy, że najlepszym rozwiązaniem w optymalnym zaopatrzeniu kapusty w fosfor będzie jego podawanie w nawozach zawierających go w formie polifosforanowej.

Wapnowanie

Produktów mających w składzie wapń jest wiele, ale jeśli chcemy podnieść pH gleby, powinniśmy wybrać węglan wapnia. W przypadku, gdy zależy nam na szybkości odkwaszania gleby – najmłodszy rodzaj węglanu wapnia, czyli kredę. Jakość węglanu wapnia określa certyfikat – kreda wg starych zasad (PL) jest oznaczona jako TYP 06a, wg nowych (UE) jako G.1.5a lub b. Brak stosownego certyfikatu oznacza, że produkt nie jest kredą. Kreda jest amorficzna i nawet jeśli ma podobną reaktywność i liczbę zobojętniania, zadziała szybciej niż najdrobniej zmielony węglan wapnia ze starszych pokładów. Węglan wapnia – nawet kreda – jest prawie nierozpuszczalny w wodzie – aby rozpuścić 1 kg, potrzebujemy 66 000 litrów wody. Gdybyśmy przyjęli roczne opady na poziomie 660 mm, to teoretycznie możemy na 1 ha rozpuścić 100 kg. Okres wegetacji kapusty wynosi do 6 miesięcy i jeśli chcemy faktycznie podać roślinie odżywczą formę wapnia, trzeba sięgać po nawozy dobrze rozpuszczalne – saletry wapniowe, w których przypadku wystarczy tylko 1 litr wody na rozpuszczenie 1 kg produktu. Uprawiając kapustę – podobnie jak inne warzywa i ziemniaki – wynosimy z plonem olbrzymie ilości rozpuszczalnych form wapnia i aby zachować prawidłowy bilans, uwzględniamy saletrę wapniową, najlepiej taką z borem. Aplikacji pogłówna saletry wapniowej z borem, jeśli rośliny są suche w czasie wysiewu nawozu, jest bezpieczna – nie ma ryzyka fitotoksyczności, nawet gdy granulki wpadną w kąt liści. Poprzez inkrustację wapniem ściany komórkowej korzeni podwyższamy tolerancję rośliny na infekcję przez kiłę kapusty. Wzmożony efekt osiągniemy, gdy ograniczymy aplikację potasu przed sadzeniem, a jego część podamy pogłównie w saletrze potasowo-wapniowej – najszybciej działającej i najlepiej rozpuszczalnej posypowej formie potasu dostępnej na rynku. Dodatkowym efektem uwzględnienia saletr wapniowych w nawożeniu jest wzrost zawartości kwasu askorbinowego oraz wyższa trwałość pozbiorcza główek kapusty. W przypadku presji tipburnu, warto aplikować saletrę wapniową również dolistnie, awsytuacji, gdy podłoże jest alkaliczne – koniecznie w połączeniu z nawozami mikroelementowymi.

Mikroelementy – jakie i kiedy

Na glebie o zasadowym odczynie (pH >7) mikroelementy należy aplikować pozakorzeniowo (dolistnie). Aby mogły one działać, nie muszą być chelatami. Na przykład bor i molibden, które nie występują w formie chelatów, a działają i są skuteczne. Jeśli natomiast występuje potrzeba aplikacji żelaza, to należy je podawać w formie chelatu. W przypadku pozostałych trzech składników – mangan, cynk i miedź – zdania są podzielone, w zależności od ośrodka naukowego, doradcy czy przedstawiciela handlowego. Może, ale nie musi być to chelat. Ilość poszczególnych składników w jednym zabiegu to od kilkudziesięciu do kilkuset gramów czystego składnika na 1 ha, co przekłada się na dawki produktu wynoszące około 1-5 kg/ha (lub l/ha). W uprawie kapusty sugeruję skupić się na B, Mn i Mo, najlepiej za pomocą takiego nawozu, który działa kilka tygodni. Dla odmian o okresie wegetacji do 90 dni wystarczy wówczas tylko jeden zabieg, przy dłuższym potrzebne są dwie aplikacje. Przy wyborze nawozów dolistnych warto zwrócić uwagę na zawartość zarówno adiuwantów, absorbentów oraz środków przyczepnych, jak i substancji poprawiających mieszalność cieczy roboczej. Przypominam również, że nawozy NPK+mikro z oferty firmy Yara, stosowane w standardowym stężeniu 0,6-1% powodują obniżenie pH cieczy roboczej o około 1, np. z 7,5 na 6,5. Osobom produkującym rozsadę we własnym zakresie poza standardowym nawożeniem polecam aplikację dolistną – w okresie 2-3 liścia właściwego – stabilizowanego organicznie kwasu ortokrzemowego w stężeniu 10-20 ml na 10 litrów wody. Taki roztwór nanosimy równomiernie na rośliny na rozsadniku, dzięki czemu zwiększamy ich odporność na stresowe warunki. Uzyskujemy silniejszy system korzeniowy, a dodatkowo ograniczamy wzrost elongacyjny części nadziemnej, co przeciwdziała wybieganiu rozsady. Jest to szczególnie istotne w okresie niedoboru światła. Informacje o produktach, ich dawkach i terminach aplikacji oraz kontakt do przedstawicieli można znaleźć w kompleksowym programie nawożenie warzyw polowych firmy Yara.

 Zapraszamy do zakupu produktów Yara:

www.sadownictwo.co/YARA

Artykuł cytowany za: https://www.yara.pl/odzywianie-roslin/wydarzenia-i-aktualnosci/aktualnosci/nawozenie-za3-grosze/

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...